Friday, October 31, 2008

Znany operator uczy młodych filmowców

Ekipa z olbrzymią starannością ustawia kamerę. Przy stoliku siada młoda dziewczyna, przed która leży kartka. Operator sprawdza, czy aktorka jest dobrze oświetlona.
– Swoją kwestię mam wygłosić po polsku, czy po angielsku? – pyta aktorka.
Młodym filmowcom rad udziela Sławomir Idziak, znany w świecie operator, pomysłodawca warsztatów Film Spring Open, które odbywały się w ośrodku wypoczynkowym Jantar w Helu, na pograniczu z Juratą.
– Już po raz czwarty spotykamy się na Półwyspie Helskim, by uczyć się nawzajem, jak powinno się robić filmy – mówi Sławomir Idziak. – To znakomite miejsce. Mamy do dyspozycji przepiękne plenery. Ponadto po sezonie ceny już nie są takie wysokie, jak latem. Panuje tu cisza i spokój, o które trudno w szczycie wakacji. Dlatego tak chętnie spotykamy się w tym uroczym miejscu.
Do tej pory odbyły się trzy edycje Film Spring Open, podczas których młodzi ludzie z Finlandii, Norwegii, Niemiec i Szwajcarii zrealizowali 40 minutowe filmy. W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, najpierw w internecie powstał scenariusz do dzieła, jakie realizowano na Półwyspie Helskim. Zainteresowani przesyłali własne propozycje scen przyszłego obrazu. W tym roku wśród uczestników warsztatów znaleźli się także filmowcy z Francji, Irlandii i Polski.
Twórca warsztatów porównuje je do malarskich plenerów. Podobnie, jak artyści tworzący przy pomocy pędzla spotykają się, by wymienić się doświadczeniami, a przy okazji pozostawić po sobie ślad w postaci obrazów, tak oni ucząc się realizacji filmowej tworzą nowe obrazy.
– Młodzi ludzie wkraczający w ten zawód mają okazje poznać nowinki techniczne, jakie wykorzystujemy na planie – mówi Sławomir Idziak. – To bodaj jedyna taka inicjatywa w środkowej Europie. Dzięki takim spotkaniom tworzymy przyszłość kina europejskiego.
W warsztatach uczestniczy 21 osób, które wspólnie tworzą jeden film, do którego sami napisali wcześniej wspólny scenariusz. To ludzie z całej Europy, którzy kształcą się, jako przyszli operatorzy i reżyserzy. W tym roku po raz pierwszy towarzyszy im 20 osób, dla których film jest pasją. Przyjechali ze swoimi kamerami, laptopami i pomysłami na stworzenie filmu. Wielu z nich ma już na swoim koncie amatorskie produkcje. Codziennie można było spotkać ekipę z kamerą nie tylko we wnętrzu ośrodka, lecz także w okalającym go lesie i na plaży nad Zatoką Gdańską. Intensywna praca trwała też w pokoju, w który odbywał się montaż nakręconego wcześniej materiału.
– Warsztaty trwały trzy tygodnie – informuje Maria Pudłowska, kierownik produkcji. – Przez ten czas nie tylko nakręcono wszystkie zaplanowane sceny, lecz także zmontowano cały film. Ostatni wieczór przeznaczyliśmy na obejrzenie tego, co wspólnie stworzyliśmy.
Uczestnicy warsztatów chwalą sobie czas spędzony na Półwyspie Helskim.
– Ostatniego dnia przy śniadaniu młody człowiek przyznał, że właśnie mijają dwa tygodnie od czasu, gdy przyjechał do nas na dwa dni – śmieje się Maria Pudłowska. – Pokazuje to, jaką pasją dla tych młodych twórców jest film.

Sławomir Idziak

Artysta wszechstronny. Jako operator filmowy debiutował w 1970 r. w Studiu Małych Form Filmowych Semafor. Realizował zdjęcia m.in. do filmów reżyserowanych przez Krzysztofa Kieślowskiego, w tym także do dzieł tak znanych jak „Krótki film o zabijaniu” czy „Trzy kolory: Niebieski”. Współpracował też z Andrzejem Wajdą i Krzysztofem Zanussim. Z filmów kręconych poza granicami Polski można wymienić „Gattaca”, „Dowód życia” oraz „Helikopter w ogniu”. Za ten ostatni był nominowany do Oscara. Sam też pisał scenariusze, m.in. do filmów „Spojrzenie”, „Nauka latania”, „Enak” czy „Papierowy ptak”, które też reżyserował.

Roman Kościelniak

Źródło: POLSKA Dziennik Bałtycki

Labels:

Tuesday, October 21, 2008

Pod czujnym okiem Sławomira Idziaka

Henryk Tronowicz

Dobiegają końca warsztaty filmowe Film Spring w Juracie. Zajęcia prowadzi Sławomir Idziak, polski operator światowej sławy, autor zdjęć do "Helikoptera w ogniu" Ridleya Scotta oraz "Harry'ego Pottera i Zakonu Feniksa" Davida Yatesa. Wcześniej współpracował przy wielu filmach z Wajdą, Zanussim, Kieślowskim.

Idziak zachęca potencjalnych adeptów twórczości filmowej do wzięcia udziału w warsztatach w Juracie. Można tam pojechać choćby jeszcze teraz, nawet na najbliższy weekend. Wystarczy mieć pomysł na etiudę, kamerę oraz program do montażu. Pasja mile widziana również! Dewiza Sławomira Idziaka brzmi: Proces twórczy powinien być przyjemnością, przygodą towarzyską, a tajniki warsztatu filmowego łatwiej przyswaja się w grupie. Spytaliśmy słynnego operatora, czy chce w Juracie wyszkolić swoich podopiecznych na zawodowców. - Ja w Juracie nikogo nie uczę - odpowiada filmowiec. - Nasz obóz to rodzaj pleneru dla filmowców, na którym grupa młodych twórców pracuje nad swoim dziełem zbiorowym. Dużo czasu oprócz tego poświęcamy na dyskusje nad przyszłością kina i perspektywami rewolucji technologicznej. - Twierdzi pan, że jedna osoba nie jest w stanie przyswoić sobie całej architektury filmowej? - pytamy dalej. - A podobno Hitchcock, Fellini czy Kubrick panowali na planie nad każdym detalem. - To jest mit! Film to robota zespołowa. Felliniemu muzykę pisał Nino Rota, zdjęcia kręcił Rotunno i tak dalej. Oczywiście, reżyser wielkiego formatu zawsze ma silniejszy wpływ na kształt dzieła niż wyrobnik. O ocenę warsztatów w Juracie poprosiliśmy z kolei jedną z młodych uczestniczek, Agnieszkę Lendzion z Gdańska - fotografa, która niedawno skończyła też studia operatorskie w łódzkiej Filmówce: - Jestem pod wielkim wrażeniem - wyznaje Agnieszka. - Przed warsztatami w Juracie pisaliśmy przez internet scenariusz i teraz kręcimy według niego 30-minutowy film. W realizacji, oprócz czworga Polaków, uczestniczy kilku reżyserów i operatorów z Finlandii, Niemiec, Szwajcarii i Francji. Sławomir Idziak cierpliwie uzmysławia nam rozmaite techniczne i stylistyczne pułapki, jakie napotyka się przy realizacji filmu. Jeśli w trakcie zdjęć odbiegamy od scenariusza, daje nam wolną rękę. Czuwa oczywiście nad wykonaniem głównych założeń projektu. W czasie warsztatów w Juracie, oprócz ekipy zorganizowanej, istnieje tzw. grupa Open. Może w niej na własny koszt wziąć udział praktycznie każdy, kto ma zamiar zrealizować własną etiudę. Warsztaty odbywają się w WZW "Jantar" w Juracie, przy ul. Wojska Polskiego, jeszcze do 26 października. Szczegółowe informacje: www.filmspringopen.eu.

Źródło: http://www.polskatimes.pl/

Labels:

Friday, October 17, 2008

Trwają warsztaty FILM SPRING 2008 Sławomira Idziaka

Film Spring 2008 na Helu

  Międzynarodowe warsztaty Film Spring prowadzone przez Sławomira Idziaka odbywają się po raz czwarty, ale po raz pierwszy mają polskiego partnera - Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Dzięki temu w międzynarodowej grupie uczestników są także Polacy.

  Wszyscy uczestnicy są już na miejscu. Od 5 października kilkunastoosobowa grupa pracuje nad wspólnym  półgodzinnym filmem "Clicking Love". Językiem roboczym na warsztatach jest angielski, bo w grupie poza Polakami są także Niemcy, Finowie, Francuzi i Szwajcarzy. Wszyscy mają okazję dobrze się poznać, ponieważ najpierw przez kilka miesięcy wspólnie pracowali nad projektem filmu on-line, a teraz przez niemal miesiąc mieszkają w jednym hotelu w Juracie i spędzają ze sobą każdy dzień na planie i na wykładach. Międzynarodowe kontakty pomiędzy młodymi filmowcami to jedno z podstawowych założeń Sławomira Idziaka, pomysłodawcy i wykładowca szkolenia, który chciałby, żeby mogli oni potem realizować własne filmy, międzynarodowe koprodukcje, żeby mogli wspólnie zabiegać o ich światową dystrybucję.

  Wśród uczestników są operatorzy i reżyserzy, każdy z nich realizuje po kilka wybranych przez siebie scen. Posezonowy spokój, piękne plenery Juraty, puste nadmorskie plaże i bulwary to świetne miejsca do sfilmowania historii o miłości dwójki młodych ludzi: Niemca i Polki. Młodzi filmowcy mają okazję na bieżąco korzystać z wiedzy, którą dzieli się wybitny operator filmowy Sławomir Idziak od razu na planie, ale też w czasie każdego wspólnego posiłku, na wieczornych wykładach czy projekcjach. Praca na planie przebiega bardzo sprawnie, materiał jest od razu montowany i już wieczorem odbywają się pokazy wstępnie zmontowanych materiałów z poprzedniego wieczoru i przedpołudnia tego samego dnia.

  Dodatkową atrakcją tegorocznych warsztatów jest uruchomienie plenerów filmowych "Film Spring Open", na które na własną rękę może przyjechać każdy chętny. Grupa poznaje się na miejscu i od razu przechodzi do działania. Sławomir Idziak zachęca: "zabierzcie swoje kamery, laptopy z programami do montażu i pomysły na film, który chcecie zrobić". Wciąż można przyjechać, warsztaty trwają do 25 października. Więcej informacji na:  www.filmspringopen.eu 

  Sławomir Idziak to artysta cieszący się międzynarodową sławą. Jest autorem zdjęć do słynnych filmów Krzysztofa Kieślowskiego - "Krótkiego filmu o zabijaniu" (1987), "Podwójnego życia Weroniki" (1991) i "Niebieskiego" (1993). Był również operatorem Krzysztofa Zanussiego - pracował przy jego filmach "Bilans kwartalny" (1975), "Kontrakt" (1980) i "Rok spokojnego słońca" (1985).

Za granicą pracował m.in. na planach filmów: "Dowód życia" Taylora Hackforda z Meg Ryan i Russelem Crowem w rolach głównych (2000), "Helikopter w ogniu" Ridleya Scotta z Joshem Hartnettem, Ewanem McGregorem i Samem Shepardem (2001) - za zdjęcia do którego nominowano go do Oscara oraz "Król Artur" Antoine'a Fuqua z Clivem Owenem i Keirą Knightley (2004). Jest też autorem zdjęć do filmu "Harry Potter i Zakon Feniksa" (2007), który wyreżyserował Brytyjczyk David Yates.

Organizatorami  Film Spring  są  International Film School Cologne, Focal, SAS Cat. Studios Perpignan, School of Motion Picture and Production Design/Helsinki, partnerem ze strony polskiej Stowarzyszenie Filmowców Polskich. W razie pytań prosimy o kontakt: filmspring@sfp.org.pl

Źródło: http://www.sfp.org.pl/

Labels:

Friday, October 10, 2008

Czwarta edycja warsztatów filmowych Sławomira Idziaka w Juracie

Czwarta edycja warsztatów filmowych "Film Spring", prowadzonych przez znakomitego polskiego operatora Sławomira Idziaka, trwa w Juracie na Helu.

Cel projektu "Film Spring" - przeznaczonego głównie dla młodych twórców - to stworzenie międzynarodowej wspólnoty filmowców, którzy będą wspólnie realizować filmy, a później razem starać się o ich reklamę i dystrybucję.

W ramach czwartej edycji warsztatów ponad 20-osobowa grupa młodych filmowców z różnych krajów realizuje pod nadzorem Idziaka krótkometrażowy film o miłości. W skład grupy wchodzą reżyserzy, operatorzy, scenarzyści i aktorzy z Niemiec, Szwajcarii, Finlandii, Francji i Polski.

Warsztaty trwają od 5 października, zakończą się 26 października. Celem uczestników jest wspólne nakręcenie krótkometrażowego, ok. 30-minutowego filmu fabularnego.

Powstaje obecnie film pt. "Clicking Love" - poinformowała we wtorek kierownik produkcji warsztatów Maria Pudłowska. Jak wyjaśniła, film będzie historią o miłości między dziewczyną z Polski i chłopakiem z Niemiec.

Dziewczyna ma kłopoty emocjonalne, przyjeżdża na Hel z myślą o samobójstwie. W Juracie zauważa ją młody Niemiec, pracujący nad programem komputerowym. Niemiec jest zafascynowany tajemniczą, pociągającą Polką. Śledzi dziewczynę, fotografuje ją.

"To opowieść o uczuciu między dwójką ludzi na pozór bardzo od siebie odległych pod względem emocjonalnym" - powiedziała Pudłowska.

Organizatorzy warsztatów planują zaprezentowanie tego filmu na festiwalach filmowych i w telewizji.

Na festiwalach - m.in. na warszawskiej Oskariadzie i "Dwóch Brzegach" w Kazimierzu Dolnym-Janowcu nad Wisłą - a także w TVP Kultura pokazywano już film zrealizowany w ramach pierwszej i drugiej edycji warsztatów "Film Spring", zatytułowany "Crossing Paths" - przypomniała Pudłowska.

Poinformowała, że równolegle do warsztatów "Film Spring" pod nadzorem Sławomira Idziaka organizowane są w Juracie specjalne plenery filmowe. Osoby zainteresowane nakręceniem własnego filmu mogą przyjechać na Hel z własnym sprzętem i uczestniczyć jako wolni słuchacze w wykładach organizowanych dla uczestników warsztatów "Film Spring".

"Zapraszamy wszystkich chętnych do uczestnictwa w tych plenerach. Wciąż można przyjeżdżać. Do tej pory na naszych plenerach było już ok. 20 osób" - poinformowała Pudłowska. Jak powiedziała, organizatorzy warsztatów oraz plenerów zatrzymali się w Wojskowym Zespole Wypoczynkowym "Jantar" w Juracie.

Partnerami warsztatów są m.in. Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Międzynarodowa Szkoła Filmowa w Kolonii w Niemczech i Narodowa Szkoła Filmowa w Helsinkach w Finlandii. Szczegółowe informacje nt. warsztatów i towarzyszących im plenerów filmowych można znaleźć na stronie internetowej www.filmspringopen.eu.

Wśród uczestników poprzednich edycji warsztatów był m.in. niemiecki aktor Marco Hofschneider, znany z filmu "Europa, Europa" Agnieszki Holland.

Sławomir Idziak to jeden z najwybitniejszych polskich operatorów, artysta cieszący się międzynarodową sławą. Jest autorem zdjęć do słynnych filmów Krzysztofa Kieślowskiego - "Krótkiego filmu o zabijaniu" (1987), "Podwójnego życia Weroniki" (1991) i "Niebieskiego" (1993). Był również operatorem Krzysztofa Zanussiego - pracował przy jego filmach "Bilans kwartalny" (1975), "Kontrakt" (1980) i "Rok spokojnego słońca" (1985).

Za granicą pracował m.in. na planach filmów: "Dowód życia" Taylora Hackforda z Meg Ryan i Russelem Crowem w rolach głównych (2000), "Helikopter w ogniu" Ridleya Scotta z Joshem Hartnettem, Ewanem McGregorem i Samem Shepardem (2001) - za zdjęcia do którego nominowano go do Oscara, oraz "Król Artur" Antoine'a Fuqua z Clivem Owenem i Keirą Knightley (2004). Jest też autorem zdjęć do filmu "Harry Potter i Zakon Feniksa" (2007), który wyreżyserował Brytyjczyk David Yates.

Urodził się w 1945 r. w Katowicach. Ukończył wydział operatorski łódzkiej "filmówki".

Źródło: http://www.rmfclassic.pl/

Labels:

Friday, September 26, 2008

Plenery filmowe ze Sławomirem Idziakiem

Sławomir Idziak zaprasza na plenery filmowe Film Spring Open do Juraty. Wystarczy zabrać ze sobą pomysł na film pt. "Clicking love", kamerę i program do montażu.

- Zapraszamy wszystkich, którzy mają pomysły scenariuszowe, chcieliby zagrać w filmie, zrobić własny film lub zainteresowani są nawiązaniem kontaktów z europejskimi twórcami filmowymi - mówi Sławomir Idziak, znakomity operator, reżyser, scenarzysta, nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej za zdjęcia do filmu "Helikopter w ogniu".

Warsztaty filmowe Film Spring organizowane są w Juracie od 2005 roku.Przez trzy tygodnie filmowcy z różnych krajów europejskich realizują wspólnie 40-minutowy film fabularny.

Do tej pory w projekcie uczestniczyli filmowcy z Finlandii, Niemiec, Norwegii i Szwajcarii. W tym roku do Juraty przyjechać mogą także inni chętni, którzy chcą nawiązać kontakty z młodymi europejskimi filmowcami i nakręcić swoje obrazy.

- Malarze mają swoje plenery. Chcemy namówić na to filmowców - mówi Idziak.

Więcej informacji oraz film będący efektem zbiorowej pracy uczestników poprzednich edycji Film Spring można znaleźć na stronie www.filmspringopen.eu (strona "News")

Plener rozpocznie się 5 i potrwa do 26 października 2008 r.

Źródło: http://www.filmweb.pl/

Labels:

Thursday, September 25, 2008

Plenery filmowe z Idziakiem

Sławomir Idziak zaprasza na plenery filmowe Film Spring Open do Juraty. Wystarczy zabrać ze sobą pomysł na film pt. "Clicking love", kamerę i program do montażu.

autor zdjęcia: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa

Slawomir Idziak

+zobacz więcej
- Zapraszamy wszystkich, którzy mają pomysły scenariuszowe, chcieliby zagrać w filmie, zrobić własny film lub zainteresowani są nawiązaniem kontaktów z europejskimi twórcami filmowymi - mówi Sławomir Idziak znakomity operator, reżyser, scenarzysta, nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej za zdjęcia do filmu Helikopter w ogniu. Warsztaty filmowe Film Spring organizowane są w Juracie od 2005 roku.Przez trzy tygodnie filmowcy z różnych krajów europejskich realizują wspólnie 40-minutowy film fabularny. Do tej pory w projekcie uczestniczyli filmowcy z Finlandii, Niemiec, Norwegii i Szwajcarii. W tym roku do Juraty przyjechać mogą także inni chętni, którzy chcą nawiązać kontakty z młodymi europejskimi filmowcami i nakręcić swoje obrazy. - Malarze mają swoje plenery. Chcemy namówić na to filmowców - mówi Idziak. Więcej informacji oraz film będący efektem zbiorowej pracy uczestników poprzednich edycji Film Spring można znaleźć na stronie www.filmspringopen.eu (strona "News") Plener rozpocznie się 5 i potrwa do 26 października 2008 r.

Źródło: http://www.rp.pl/

Labels:

Wednesday, September 24, 2008

Plener filmowy w Juracie

Przemysław Gulda

W dniach 5-26 października w Juracie odbędzie się plener filmowy Film Spring Open, w którym może wziąć udział każdy, kto ma kamerę i pomysł na film.

Sławomir Idziak Mimo że za oknem coraz wyraźniejsza jesień, w Juracie wiosna w pełnym rozkwicie. Filmowa wiosna. W ramach pleneru Film Spring Open Sławomir Idziak będzie uczył, jak kręcić filmy. - Malarze mają swoje plenery. Chcemy namówić filmowców na to samo - zadeklarował kilka lat temu Sławomir Idziak, jeden z najsłynniejszych rodzimych operatorów filmowych, nominowany do Oscara autor zdjęć zarówno do dzieł rodzimych mistrzów, np. "Podwójnego życia Weroniki" Krzysztofa Kieślowskiego czy "Bilansu kwartalnego" Krzysztofa Zanussiego, jak i hollywoodzkich superprodukcji ("Helikopter w ogniu" czy "Harry Potter i Zakon Feniksa"). Na efekty nie trzeba było długo czekać - od 2005 r. w Juracie na Półwyspie Helskim odbywa się filmowy plener Film Spring. W jego ramach wybrani młodzi filmowcy z całej Europy uczestniczą przez trzy tygodnie w zajęciach warsztatowych, których wynikiem jest powstanie krótkometrażowego filmu fabularnego. Ilość uczestników pleneru była zawsze ograniczona, a chętnych - o wiele więcej niż miejsc. Dlatego w tym roku organizatorzy postanowili nieco rozszerzyć formułę warsztatów filmowych i zorganizować przy Film Spring przedsięwzięcie pod hasłem Film Spring Open. Daje ono możliwość przyglądania się pracy zawodowców, a przy okazji - stworzenia własnego filmu. Uczestnicy otwartej części pleneru będą mieli dodatkowo możliwość nawiązania kontaktów z filmowcami z całej Europy i wymieniania się z nimi doświadczeniami. Jedyne warunki, które trzeba spełnić, by móc uczestniczyć w otwartej części warsztatów, to dostarczenie organizatorom (już na miejscu, podczas pleneru) swojego własnego pomysłu lub gotowego scenariusza filmu zatytułowanego "Clicking Love". Trzeba mieć ze sobą kamerę oraz program do montażu. O resztę zatroszczą się już organizatorzy warsztatów. Plenery Film Spring i Film Spring Open odbywać się będą w tym roku od 5 do 26 października. Więcej informacji o projekcie Film Spring Open znaleźć można na stronie internetowej: www.filmspringopen.eu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Labels: